Nie krylem, że Langwedocja zauroczyła mnie podczas majowej degustacji w hotelu Le Regina. Tym bardziej ucieszyła mnie propozycja Winniczka, aby na dzisiejszy Winny Wtorek napić się białego wina z południa Francji. Po butelkę poszedłem do stosunkowo nowego sklepu w Poznaniu – Food Wine, mieszczącego się w Starym Browarze. Wczorajsza pogoda była raczej deszczowa, więc pomyślałem, że nie potrzebuję nadmiernego orzeźwienia i z chęcią przyjmę trochę cięższe wino dotknięte beczką. Do kieliszka w końcu trafiło Chardonnay z 2010 roku od Laurenta Miquela. Wino dobrze zbudowane, z aromatami dojrzałych owoców brzoskwini, ananasa, gruszki, pomarańczy i mandarynki, a wszystko to mocno podkreślone nutami maślanymi i waniliowymi. Tych ostatnich elementów było dla mnie za dużo, ale wierzę, że mogą być osoby, którym taki styl odpowiada. W ustach również sporo owoców z wanilią, kokosem i lekko przypalonymi tostami. Wino samo w sobie nie zachwyciło, ale już z przekąskami serowymi odnalazło się dość dobrze.
Dla odmiany warto spojrzeć jak Winniczkowi smakował biały Rodan.

