Rzeczpospolita Polska Musująca

W ramach świętowania Święta Niepodległości 2014 wybraliśmy się do kilku polskich winnic, aby zobaczyć co w polskim świecie winnym piszczy. Naszego GPS-a ustawiliśmy na winnice znajdujące się w pobiżu Wrocławia. O poszczególnych wizytach napiszę jeszcze w szczegółach, teraz jednak chciałem się skupić na jednym aspekcie, który był wspólny dla wszystkich odwiedzonych winnic: wszędzie robią (lub próbują robić) wina musujące! Czyli coś o czym się mówi od dobrych kilku lat, że powinniśmy czerpać przykład z równie chłodnej Szampanii lub też południowej Anglii, staje się faktem! Winnice Wzgórz Trzebnickich już mają zabutelkowanego Rieslinga z 2012 (próbowaliśmy i jest nieźle) i kupaż 50-50 Pinot Noir i Chardonnay z 2013. Swoje eksperytmenty z różnymi skutkami od kilku lat robi Winnica Jaworek i możliwe, że już w przyszłym roku pierwszy musiak od Jaworka trafi na polski rynek. U Mike’a z Adorii też wypatrzyliśmy sporo butelek, w których jedną z głównych ról będą grały bąbelki. Z tego co wiem, to koło Zielonej Góry też robione są musujące próby. Oby tak dalej! Oczywiście nie zakładam, że od razu staniemy się bąbelkową potęgą, ale sumienna praca i zdobywane z roku na rok doświadczenie z pewnością pozwolą nam zaistnieć. Zapowiadają się ekscytujące czasy! 🙂

You Might Also Like