Czego warto spróbować na Mine Wine Malta Festival 2012 ?

Rewelacja! Inaczej nie można określić pierwszego dnia Mine Wine Malta Festival 2012. Już w zeszłym roku było świetnie, ale winnej ekipie z Malty udało się stworzyć jeszcze lepsze wydarzenie. Jeśli pojawicie się dzisiaj w Malcie, to będziecie mieli okazję spróbować ponad 120 win prezentowanych na 20 stoiskach. Znajdziecie tam wina z Chablis (świetne Carre de Cesar 2010 i Fourchaume 1er Cru 2010), wspaniałe Amarone (mój nr 3 festiwalu) od rodziny Aldrighetti (i świetne wino Sula 2010 – lekka czerwień ze świetnym owocem i orzeźwiającą kwasowością). Poszukajcie też stoiska Tenuta Grimani i spróbujcie ich bananowych Pinot Grigio i Soave, a także wyjątkowo puszystego i słodkawego Prosecco. 
Obowiązkowo sprawdźcie wina na stoisku nr 6, gdzie prezentowane są wspaniałe Primitivo z Mandurii (Re Noire 2010 ze starych krzewów znalazło się u mnie tuż za podium). Toskania prezentuje się na stoisku nr 7, tutaj znajdziecie wino, które umieściłem na pierwszym miejscu Festiwalu, czyli Simposio Vino Nobile di Montepulciano 2006 (świetne owoce – świeże oraz te lekko psujące się, aromaty wędzenia oraz ogniska – wszystko to piękne ze świetną strukturą i długim finiszem). Na tym samym stoisku napijecie się wybornego i soczystego Chianti Classico (za niecałe 70 zł szkoda nie zabrać tego wina ze sobą do domu). Brunello z tego stoiska ze świetnym potencjałem, ale na chwilę obecną jeszcze za młode. Stoisko nr 8 to wspaniałe Cavy z cudną Brut Natural Reserva na czele oraz inną, ale na pewno ciekawą Cupada Seleccio. 
Kolejne pozycje na pewno będziecie kojarzyć z poprzedniej edycji festiwalu, bo już wtedy były to wybitne propozycje. Świetny człowiek, Miquel Coca, prezentuje swoje wina z Montsant. Tutaj koniecznie spróbujcie autorskiego wina Coca i Firo 2009, ale także Mas Franch Negre 2006. Przy tym samym stoliku, ale na kolejnym stoisku, znajdziecie moje wino czerwone nr 2 festiwalu, czyli Prior Pons 2007 prosto z Prioratu. 
Kolejne warte odwiedzenia stoisko, to wina z hiszpańskiej Riojy, które prezentuje Patrick Webb (koniecznie zatrzymajcie się tutaj chwilę, bo pan Webb jest świetnym rozmówcą i z chęcią zamieni z Wami kilka słów). Beczkowana Viura to według mnie najlepsze wino białe festiwalu. Tutaj świetne jest również Martinez Lacuesta Crianza 2007 oraz Gran Reserva 2004. Obok, u Bodegas Vina Ijalba znajdziecie bardziej nowoczesną Rioję, gdzie warto sięgnąć po Ijalba Reserva Seleccion Especial 2001.
Na stoliku z winami portugalskimi koniecznie spróbujcie ziemistego Sao Domingos Dao 2009 i fajnie ułożonego Bairrada Reserva 2008. Na stoisku z numerem 15 znajdziecie ciekawostkę, czyli wina z Maroka. Warto się tutaj zatrzymać, żeby dowiedzieć się trochę o tych afrykańskich butelkach. Gruzja ze stoiska nr 16 to świetne białe Marani Satrapezo 10 Qvevri 2009 oraz Saperavi 2009. Czechy i winnica Michlovsky czarują świetnymi bąbelkami w postaci Cremant de Vinselekt Cuvee Quatre 2008. Niemieckie wina prezentują się na stoiskach numer 18 i 19. Spróbujcie koniecznie Sauvignon Blanc 2011 od Fautha (gdybym nie wiedział, że jest to wino niemieckie, to w ciemno strzelałbym, że to Sauvignon Blanc z Nowej Zelandii). 
Ciekawostką tutaj też jest wino ze szczepu Huxelrebe! Na koniec zostały wina węgierskie, które zaskoczyły mnie bardzo pozytywnie. Nie znajdziecie tutaj Tokajów, ale zamiast tego warto spróbować Merlota o świetnej pijalności, wspabiałego białego Petreny Caprice 2009, Bikavera Petreny Big Band 2007 oraz nie tak oczywistego Petreny Pinot Noir 2008.
Oczywiście nie wszystkie wina są wyjątkowe i wspaniałe, jednak jestem przekonany, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Co więcej, jest to świetna szansa na ćwiczenia naszego nosa i podniebienia oraz na poznanie i sprawdzenia naszych gustów. Jestem przekonany, że dzięki wizycie na Festiwalu będziecie w stanie lepiej określić czego szukacie przy kolejnej wizycie w sklepie z winem. 
Pozytywnie byłem zaskoczony poziomem wiedzy publiczności, która pojawiła się wczoraj na Festiwalu. Wiele osób (miałem wrażenie, że zdecydowanie więcej niż w zeszłym roku) wiedziało jak degustować wino i potrafiła wino ocenić według swojego gustu. Serce rośnie 🙂
Ja już dzisiaj nie dam rady pojawić się w Malcie, ale Was serdecznie do tego zachęcam! Szczególnie jeśli nie macie jeszcze prezentu dla Waszych Mam. Na Festiwalu na pewno znajdziecie wino, które idealnie nada się na podarunek.

Gratuluję Sławkowi Komińskiemu i jego Zespołowi świetnego zorganizowania tak ogromnego wydarzenia oraz stworzenia tak przyjaznej atmosfery! 

You Might Also Like