Dzisiaj nowość na blogu, post prosto od mojej żony 🙂
Dzielnie staram się towarzyszyć Kubie we wszelkich winnych degustacjach, winnych wtorkach, zwiedzaniach winnic w trakcie wakacyjnych wyjazdów oraz wszelkich domowych lub też tych odbywających się poza domem spotkań przy winie. Wino towarzyszy nam praktycznie każdego dnia, nie mogło go zatem zabraknąć w dniu naszego ślubu. Doborem trunków zajął się Kuba, ja natomiast pracowałam trochę nad umiejscowieniem winnych motywów w towarzyszących nam tego dnia dekoracjach. I tu trochę o małym DIY w winnej wersji.
Oczywistym pomysłem jest wykorzystanie korków, które zbieraliśmy już jakiś czas, a brakującą liczbę udało się nam pozbierać wśród znajomych. Udało nam się je przemycić w trzech miejscach. Najprostsze były winietki, do których korki przecinaliśmy na pół i umieszczaliśmy w nich karteczki z imieniem i nazwiskiem gościa. Wyjątkiem były nasze winietki, które umieściliśmy na korkach od wina musującego – tak, dla wyróżnienia 🙂
Kolejnym korkowym elementem była numeracja stolików, gdzie korki stanowiły podstawę. Na korkach znajdował się kartonik z przyklejonymi do niego naszymi zdjęciami z dzieciństwa, samo wybieranie tych fotografii sprawiło nam sporo zabawy. Natomiast nad kartonikiem umieściliśmy numerek.
![]() |
| foto by Bogdan Załoga |
Ostatnim miejscem, gdzie wykorzystaliśmy korek były pierwsze litery naszych imion: D i K. Litery ozdabiały nasz stół, towarzyszyły nam podczas sesji zdjęciowej a obecnie zdobią nasz salon. Na stworzenie jednej literki zużyliśmy ok. 60 korków. Przy tworzeniu warto pamiętać, by dobrać korki podobnej wielkości i bardzo przydaje się wykorzystanie pistoletu na klej (i młodszej siostry do pomocy :)).
Korki zbieramy dalej, bo pomysłów na ich wykorzystanie mam mnóstwo. W trakcie weselnych przygotowań zużyliśmy ich ok. 240 🙂

