Tym razem, dzięki propozycji Blurpppa, w ramach Winnego Wtorku pijemy wina z mniej znanych hiszpańskich apelacji. Do mojego kieliszka trafiło starzone 4 miesiące w beczkach z dębu francuskiego i amerykańskiego wino Juan Gil 4 z oferty sklepu 6 Win. Wcześniej piłem wino tego samego producenta w wersji starzonej 12 miesięcy i pamiętam, że wówczas byłem bardzo zadowolony. Jak było w przypadku niższej etykiety? W nosie bardzo dużo bardzo dojrzałych jeżyn, borówek amerykańskich i śliwek, do tego sporo wanilii i niezbyt przyjemnych zapachów zgaszonego papierosa i gumy. Usta również bardzo owocowe, z raczej niższą kwasowością, taninami na średnim poziomie i dość długim finiszem, w którym niestety dość mocno daje o sobie znać alkohol (15%). Podsumowując, jeśli ktoś lubi mocne, napakowane wina i ma wolne 38 złotych, to myślę, że się nie zawiedzie. Ja jednak wolałbym dołożyć 30 zł i za 68 zł cieszyć się starszym bratem, czyli Juan Gil 12.

