Winny Wtorek #67: Cavicchioli Lambrusco Grasparossa di Castelvetro

Winne Przygody rzekły, że na pierwszy Winny Wtorek w nowym roku mają być bąble na czerwono. Nie jest łatwym zadaniem dostać wino, które spełnia te wymagania, ale w końcu znalazłem kilka butelek w Almie. Do kieliszka trafiło Lambrusco z najmniejszego DOC produkującego to wino, czyli z Lambrusco Grasparossa di Castelvetro (85% tamtejszych win musi pochodzić z odmiany Lambrusco Grasparossa). Jak na frizzante przystało nie było tutaj za dużo bąbli, ale wystarczyło na lekkie szczypanie na języku. Pachniało i smakowało głównie gorzką wiśniową pestką i malinami, ale w sumie to miałem bardziej wrażenie, że piję  czerwoną oranżadę z lat 80-tych, a nie wino. Za  niecałe 30 zł nie było tragedii, ale mam wrażenie, że jakieś podstawowe Prosecco w podobnej byłoby przyjemniejsze.

You Might Also Like