Morawy traktowane były przeze mnie przez długi czas po macoszemu. Jednak ostatnia podróż i wizyta w trzech tamtejszych winnicach całkowicie odmieniły moje spojrzenie na ten region. Okazało się, że są tam ludzie, którzy stawiają na jakość i którzy mają jasno wytyczony cel – tworzyć wina odzwierciedlające morawskie terroir. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji, to szczerze Wam polecam wina od naszych południowych sąsiadów. Nie sięgajcie jednak po te najtańsze butelki, tam nadal króluje niska jakość, lecz wystarczy spróbować win ze środkowej półki cenowej i powinniście być zadowoleni. A jeszcze bardziej polecam Wam wizytę na Morawach. Z Krakowa to jakieś trzy i pół godzinki jazdy samochodem! Osobiście polecam okolice Mikulova, jest tam nie tylko pięknie, ale i blisko do najlepszych producentów (a przy okazji 2 godziny jazdy od Wachau). Cenowo jest dość atrakcyjnie, widoki są piękne, jedzenie smaczne, a ludzie bardzo sympatyczni.
Na zakończenie krótka relacja wideo z podróży po Morawach:
