Pisałem już o 4 butelkach, które otrzymałem do degustacji od Winestory. Paczka przeznaczona do degustacji była jednak większa, czas więc zmierzyć się z pozostałymi winami.
Campos de Suenos 2011 to klasyczne wydanie Verdejo z Ruedy. Wino cieszy nos i podniebienie świeżymi cytrusami i owocami tropikalnymi. W ustach kwasowość i goryczka. Brakuje trochę finiszu, ale za cenę w okolicach 30 złotych nie jest to zbytnią niespodzianką. Bardzo dobre wino na zbliżającą się wiosnę.
Campos de Luz 2011 to wino wyprodukowane ze starych krzewów Garnachy w regionie Carinena. Wino samo w sobie wypada przeciętnie – czerwone owoce jakieś mało wyraźne, taniny gdzieś poukrywane, finisz krótki. Jest natomiast kwasowość, która od razu podpowiada, żeby spróbować połączyć to wino z jedzeniem i wówczas jest już nieźle. Ja próbowałem z polędwiczką grillowaną z odrobiną sosu chrzanowego i wypadło bardzo dobrze. Z chęcią zabrałbym tę butelkę i sprawdził jak da sobie radę na pierwszym grillu tego roku.
Podsumowując całą serię Camposów, są to bardzo dobre w swojej cenie, a biorąc pod uwagę, że do końca marca można je kupić w cenie do 30 złotych, to jest to okazja, której lepiej nie przepuścić.


