Węgry to ciągle nie do końca odkryty przeze mnie winiarsko kraj. Nie mogę nawet szczerze powiedzieć, że tak bardzo przeze mnie lubiany Tokaj znam wystarczająco dobrze. Z tym większą radością podchodzę zawsze do węgierskiej butelki. Tym razem za sprawą współpracy z solovino.pl do mojego kieliszka trafiło wino z regionu Matra, położonego w północnej części kraju. Benedek Pince Pinot Noir 2011 to solidny pinot w zdroworozsądkowej cenie. Za 37 złotych dostaniemy tutaj soczystą owocowość z wiśnią na pierwszym planie, podpartą żurawiną oraz ziemistością. W ustach ciało na średnim poziomie, podobnie kwasowość, garbniki wyraźne, finisz lekko śliwkowy, alkohol (14%) dobrze schowany. Jak wiadomo na burgundy mało kogo stać, a na pinota od czasu do czasu każdego najdzie ochota. W takiej chwili warto sięgnąć po Benedek Pince Pinot Noir 2011, Wasze usta i nos na pewno się ucieszą, myślę, że portfel również 🙂

