![]() |
| http://www.flickr.com/photos/x1brett/4577661925 |
Zapytaj się 10 swoich znajomych, czy wolą gdy wino zamknięte jest korkiem, czy nakrętką. Założę się, że co najmniej 9 z nich powie, że wolą zdecydowanie korek i najlepiej gdyby był to korek naturalny. Sam kiedyś zwracałem na to sporo uwagi i szerokim łukiem omijałem wina zamykane nakrętką, a na sztuczne korki kręciłem nosem. Czy zatem wina z Australii, Nowej Zelandii albo Niemiec (choć to nie wszystkie kraje, gdzie można spotkać nakrętkę na butelce z winem) kosztujące czasem ponad 100 zł są słabej jakości? Dlaczego nawet te drogie wina zamykane są w taki sposób? Producenci, którzy wykorzystują nakrętkę biorą pod uwagę kilka kwestii. Po pierwsze nakrętka to spora wygoda – nie potrzebujesz korkociągu, aby otworzyć takie wino i zamykanie jest również łatwiejsze, a jest to istotne na przykład przy piknikowych wyjazdach za miasto. Po drugie chodzi o ekologię – naturalny korek wykorzystuje nasze zasoby naturalne, które jak wiadomo trzeba chronić. Po trzecie użycie nakrętki pozwala uniknąć wielu problemów związanych z psuciem się wina, co w przypadku korka naturalnego jest zmorą producentów (szacuje się, że ok. 5% win to tzw. wina korkowe). Po czwarte nie ma ryzyka, że po otworzeniu wina będą pływały w nic fragmenty korka, z którymi trzeba później walczyć zamiast cieszyć się winem.
Co istotne, już ponad 85% win z Nowej Zelandii i ponad 40% win australijskich zamykanych jest nakrętką. Istnieje też organizacja zajmująca się edukacją oraz promocją tego mało tradycyjnego sposobu zamykania butelki z winem.
Oczywiście dla wielu osób otwieranie wina wiąże się z pewnym rytuałem, którego częścią jest otwieranie wina korkociągiem, należy jednak pamiętać, że wina zamykane nakrętką są równie dobre i nie należy ich unikać. Jedynym wyjątkiem od tej reguły są wina, które przeznaczone są do starzenia, ale te stanowią jedynie mały ułamek dostępnych na półkach win i z pewnością producenci tych win zadbali o to, aby były one zamknięte korkiem naturalnym.
Zobacz jakie inne winne mity już obaliliśmy.

