Nikolaihof – najstarsza winnica organiczna na świecie?

Zajeżdżając do winnicy Nikolaihof w Nikolaigasse byliśmy zmęczeni podróżą i wcześniejszymi wizytami w winnicach nad Dunajem. Na szczęście okazało się, że właściciele winnicy prowadzą również restaurację – to było nasze wybawienie. Co ciekawe, szefem kuchni w tejże restauracji jest Polak, tym milej zrobiło się, gdy czekaliśmy na nasz obiad. A trzeba przyznać, że jedzenie było niesamowite, chociaż po części mogło to wynikać z naszego zmęczenia i z atmosfery ogrodu, w którym mieliśmy szczęście smakować te austriackie specjały. Gdy tylko skończyliśmy jeść, przyszła do nas właścicielka winnicy Christine Saahs, aby opowiedzieć nam co nieco o samej winnicy, jej historii i pokazać kilka tamtejszych sekretów. Nikolaihof to wedle zapisków najstarsza winnica w całej Austrii, jej początki datuje się na czasy Imperium Rzymskiego.

Co ciekawe, nawet dzisiaj można tam znaleźć i dotknąć fragmenty murów z tamtego czasu – czad! Idziemy kawałek dalej, aby zobaczyć…uwaga…liczącą 300 lat ręczną prasę (na zdjęciu obok)! Co ciekawe jeszcze 20 lat temu prasa ta była normalnie wykorzystywana, później jednak zdecydowano się na wprowadzenie pras pneumatycznych. Kilka lat temu (w roczniku 2007) prasa wróciła do życia i wykorzystywana jest do tłoczenia części zebranych winogron. Oto krótki film pokazujący prasę w użyciu:

Od Christine dowiedzieliśmy się również, że od wielu lat Nikolaihof jest w pełni oddany idei biodynamizmu i wszystkie ich wina mają certyfikację z najbardziej znanej organizacji certyfikującej biodynamiczne uprawy –  Demeter. Co ciekawe, w winnicy nigdy nie były stosowane chemikalia, więc tak naprawdę Nikolaihof od zawsze był winnicą organiczną, na długo przed całym popularnym obecnie ruchem win organicznych i naturalnych. To przywiązanie do natury i jej rytmu czuć nie tylko w winach, ale również w ludziach, których tam spotkaliśmy. Nie ma tam miejsca na, tak dobrze nam znane, pośpiech i stres, tutaj ludzie żyją swoim spokojnym rytmem i takim samym rytmem pozwalają dojrzewać swoim winogronom.

Nikolaihof posiada 22 hektary winorośli, głównie są to rieslingi i gruner veltlinery, chociaż znajdziemy również weissburgundery, nauburgery i chardonnay. Średni wiek winorośli to ok. 47 lat, więc nie są to młode krzewy, co czuć w prawie każdym ich winie. No właśnie, jakie są wina z winnicy Nikolaihof? Na pierwszy rzut oka (a raczej nosa): świeże, intensywnie owocowe, kwasowe i mineralne. Jednak po dłuższym obcowaniu wyczujemy również niesamowitą ziołowość tych win (rozmaryn, bazylia), ich pieprzną pikantność i trwający długie chwile finisz. Próbowaliśmy jak dotąd tylko świeżych roczników, więc ciężko powiedzieć, jak smakują starsze butelki, ale potencjał do dojrzewania mają z pewnością znakomity. Nie ukrywamy, byłoby niespodzianką gdyby było inaczej zważywszy, że wina od Nikolaihofa zostały wybrane przez Wine Spectator do setki najlepszych win na świecie

Jeśli kiedyś mniejszym lub większym przypadkiem będziecie w Wachau i będziecie mieli czas na odwiedzenie wyłącznie jednej winnicy, to z całego serca polecam Wam właśnie winnicę Nikolaihof. Przyjedźcie tutaj, zjedzcie obiad, napijcie się tamtejszych win i porozmawiajcie z pracującymi tam ludźmi – na kilka godzin przeniesiecie się w świat, gdzie życie płynie wolniej, a ludzie są po prostu szczęśliwi.

P.S. Jeśli nie straszne Wam stare niemieckie filmy, to zachęcam do obejrzenia krótkiego materiału o winnicy Nikolaihof (na szczęście film jest z angielskim tłumaczeniem):

You Might Also Like