Rok temu zastanawiałem się w jakim kierunku rozwijać tego bloga. Wpadłem wtedy na pomysł tematów miesiąca. Dzięki temu lepiej poznałem niemieckie rieslingi, wina z Katalonii, Sauvignon Blanc i Pinot Noir z Nowe Zelandii, wina musujące, białe wina francuskie, butelki z północnych Włoch oraz wina z Australii. Niestety muszę przynać, że głównie z powodu braku czasu nie dałem rady wszystkie tematy rozpoczynać i kończyć na czas, ale i tak była to świetna zabawa i dobra okazja do nauki.
Co jeszcze wydarzyło się w tym roku? Udało mi się zdobyć certyfikat WSET Level 2, pojechać na European Wine Bloggers Conference, rozpocząć akcję Winnych Wtorków, wziąć udział w kilku świetnych degustacjach, zorganizować dwa konkursy na Facebooku i poznać ogrom świetnych ludzi.
Trzeba przyznać, że rok 2011 był bardzo dobry jeśłi chodzi o mój winny rozwój. Ale na tym nie kończę – 2012 zapowiada się jeszcze lepiej! Już jutro kilka szczegółów na temat moich planów na ten rok.
