To wino to kwintesencja tego, czego szukam w tym miesiącu. A szukam orzeźwienia, delikatności, lekkich owoców (w tym przypadku papierówka i gruszka) i kwiatowych aromatów. A dodatkowo niskiej ilości alkoholu (tutaj 11%), co pozwala cieszyć się winem jeszcze dłużej. Mogę śmiało powiedzieć, że była to najlepsza butelka Prosecco jaką miałem okazję pić. Zdecydowanie polecam!
Ciekawostką związaną z tym winem jest nazwa Prosecco. Jeszcze kilka lat temu nazwą tą określano zarówno szczep winogron, z którego wyrabiano wino, a także samo wino z region w Wenecji Euganejskiej. Niedawno jednak słuchając podcastu UK Wine Show dowiedziałem się, że obecnie nazwa Prosecco może być używane tylko do wina produkowanego wyłącznie na terenie obejmującym 9 włoskich regionów, natomiast szczep zmienił oficjalnie nazwę na Glera.

