Arthur Metz Gewurztraminer 2010

Makro kolejny raz postanowiło przysłać mi wina ze swojej oferty. Zaczynamy od alzackiego Gewurztraminera z 2010 roku. Pamiętam, że to właśnie Gewurztraminer od Arthura Metza był swego czasu moim pierwszym kontaktem z tym szczepem. Bogactwo aromatów było dla mnie niezwykłe, później okazało się, że Gewurztraminery już tak mają – są pełne perfumowanych nut zapachowych,  aromatów róży, liczi, mandarynek. Muszę przyznać, że gdy teraz wróciłem do butelki od pana Metza to już nie wzbudziła we mnie takich emocji. Czułem się wręcz przytłoczony aromatami, a szczególnie słodkością dojrzałem gruszki. W ustach brakowało kwasowości, która mogłaby zrównoważyć słodkie elementy. Kuba z Kontretykiety pisał o kiszonce w tej butelce, jednak ja nic takiego nie czułem. Zamiast tego napotkałem na dość silnie dający o sobie znać alkohol. Wino okazało się zbyt oczywiste i było trochę jak wyjazd na wakacje do Egiptu – jest słońce, gorące powietrze, ciepła woda, a jednak po chwili okazuje się, że 40 stopni ciepła to za dużo, że siedzimy ciągle przy basenie i marzymy o choć jednej chmurze, która pozwoli odpocząć od słońca. Jeśli jeszcze nie znacie Gewurztraminera to ta butelka może być dość dobrym wstępem do poznania tego szczepu, ale w innych przypadkach nie polecam kontaktu z tym winem.
Nazwa:  Arthur Metz Gewurztraminer 2010
Producent: Arthur Metz
Kraj: Francja
Region: Alzacja
Kolor wina: Białe
Smak: Wytrawne
Szczep:  Gewurztraminer
Cena:  ?
Ocena: 82
Gdzie kupione: Makro (przysłane do degustacji)

You Might Also Like