To była pierwsza (i jak na razie jedyna) Cava jaką piłem i w zasadzie chyba pierwsze wino musujące, które piłem z większą świadomością – do tej pory królowało Dorato i inne „szampany”. Przyjemne aromaty zielonego jabłka i suszonej trawy. Może to nie prawdziwy szampan, ale na pewno przyzwoity zastępca.
Więcej o Cavie możecie przeczytać m.in. na stronie Wikipedii. Mnie natomiast zainteresowało słówko Brut i znalazłem informację, że jest to oznaczenie „słodkości” wina. I tak możemy mieć:
Brut Natural lub Brut Zéro – do 3 gram cukru na litr
Extra Brut – do 6 gram cukru na litr
Brut – do 15 gram cukru na litr
Extra Seco – od 12 do 20 gram cukru na litr
Seco – od 17 do 35 gram cukru na litr
Semi seco – od 33 do 50 gram cukru na litr
Dulce – powyżej 50 gram cukru na litr

