Lagarde Malbec 2010 (Mielżyński)

Staram się dość regularnie czytać Decantera. Cenię to pismo za wysoką jakość, za ciekawe reportaże, wywiady i recenzje. Decanter ma jednak jedną podstawową wadę – wina tam opisywane nie są łatwo dostępne w naszym kraju. Wielokrotnie czytając recenzje win z tego brytyjskiego magazynu miałem ochotę kupić wybraną butelkę, jednak okazywało się, że w Polsce nie ma większych szans aby ją dostać. Pomyślałem, że może skoro nie mogę porównać swojego poczucia smaku z pismem zagranicznym, to trzeba spróbować się z polską winną prasą. Postanowiłem więc sprawdzić jak mają się oceny z Magazynu Wino do mojego postrzegania i oceny wina. Oczywiście znajdą się osoby, które stwierdzą, że Magazyn Wino nie jest najlepszym autorytetem, ale co jeśli nie MW?    

Zacząłem od wysoko ocenionych butelek, które dość łatwo jest dostać w Poznaniu. Na pierwszy ogień do kieliszka trafiło Lagarde Malbec z 2010 roku. Pan Tomasz Prange-Barczyński opisał to wino w taki oto sposób:
Oczywisty, ale bardzo kulturalnie zrobiony malbec – ciepły, beczkowy, owocowy; dobra kwasowość na tle bardzo słodkiej beczki. Mleczne, dębowe i po prostu bardzo smaczne.
Muszę przyznać, że podobnie odebrałem to wino. Prosty (lecz nie prostacki) malbec z dobrze zarysowanym owocem, lekką wanilią i wędzonym drewnem oraz z ułożonymi taninami i dobrym kwasem, a to wszystko składa się w tym przypadku na świetną pijalność za 39 złotych. Warto sięgnąć po tę butelką przy najbliższej okazji, gdy będziecie u Mielżyńskiego
A tak przy okazji pan Parker podobno ocenił to wino na 87.
Kolejne moje starcia z Magazynem Wino już wkrótce.

Nazwa: Lagarde Malbec 2010
Rocznik: 2010
Producent: Lagarde
Kraj: Argentyna
Region: Mendoza
Kolor wina: Czerowne
Smak: Wytrawne
Szczep:  Malbec (100%)
Cena: 39 zł.
Ocena: 88
Gdzie kupione: Mielżyński

You Might Also Like