Planety z Prioratu

Są takie wina, które wystarczy mieć pod ręką, aby mieć pewność, że choćby wszystko się waliło, to i tak skończy się dobrze. Dla mnie jednym z takich jest wino Planets od Prior Pons, prosto z Prioratu. Ostatnio miałem okazję próbować rocznik 2010 i kolejny raz byłem zachwycony tym winem, jego klasą, powagą, głębią, ale również świeżością i przystępnością. To wino robione jest z kupażu Carignan, Grenache, Merlot, Cabernet Sauvignon oraz odrobiny Syrah. Część z gron pochodzi ze starych krzewów, liczących sobie ok. 60 lat. W winie tym znajdziemy pełnię czarnych owoców, śliwek, cynamonu, tytoniu, czekolady i skóry, są też mocne, dobrze już ułożone taniny, świeża kwasowość oraz bardzo długi czekoladowo-owocowy finisz. Wino niezwykłe, choć trzeba pamiętać, że jest to „tylko” młodszy brat Prior Ponsa. Wino dostępne jest w poznańskim MineWine.

You Might Also Like