Podsumowanie marca

85, 86, 89, 85, 88, 86, 82 – to moje oceny nowozelandzkich Pinot Noir i Sauvignon Blanc. Trochę żałuję, że tych pierwszych udało mi się wypić tylko dwie butelki, ale jakoś w tym miesiącu z Sauvignon Blanc było mi bardziej po drodze. Niestety ograniczony byłem do win z regionu Marlborough, z żadnego innego obszaru nie mogłem znaleźć win z tych dwóch szczepów. Tak jak Pinot Noir mnie nie zachwycił, to Sauvignon Blanc bardzo zaintrygował, szczególnie swoją intensywnością i odmiennością, czyli dokładnie tym, o czym mówił Chris Dobson. Dwie butelki Kaituna Hills oraz Kim Crawford były wyborne i z chęcią wrócę do nich w jakiś letni wieczór.

A co w kwietniu? Będziemy patrzeć w dół!

You Might Also Like