![]() |
| http://tinyurl.com/5vk9xj6 |
Nie da się ukryć, że przyszła do nas wiosna. Co prawda na początku maja zima próbowała o sobie przypomnieć, ale mam nadzieję, że przez najbliższe kilka miesięcy mamy z nią spokój. Czyli czekają nas przyjemnie pogodne dni, ciepłe wieczory, pikniki, grille i inne przyjemności. A co jest najlepsze na takie chwile? Orzeźwiające wina musujące oraz niezobowiązujące wina różowe! I taki właśnie będzie temat przewodni w tym miesiącu.
Mam wrażenie, że w naszym kraju wina musujące oraz wina różowe odsunięte są gdzieś na boczny tor i traktowane są po macoszemu (zresztą wystarczy spojrzeć na nazwę mojego bloga, tam też nie znalazło się miejsce na wariant różowy). Pora to zmienić, bo wina z bąbelkami i te różowe są pełnoprawnymi członkami winnego świata i potrafią być bardzo często świetną odskocznią od nudzących często swoich białych i czerwonych sióstr i braci. Zatem pijmy w maju na różowo i musująco!

