To już Winny Wtorek nr 10! Taką okazję trzeba uczcić, dlatego postanowiłem skorzystać z okazji, że Jongleur nie podał granicy cenowej za butelkę i wybrałem Cave de Tain Hermitage 2004 (trochę przez przypadek, ale nie ma sensu się teraz o tym rozpisywać). Możecie się już w ten sposób domyślić, jaki szczep był tematem przewodnim obecnego WW – tak, był to szczep Syrah. Hermitage, czyli jedna z najważniejszych apelacji północnego Rodanu przyniosła nam w tej butelce piękne ciemne wiśnie, odrobinę jagód, czarnych porzeczek, lekko tostowe aromaty oraz odrobinę pieprzu, który bardzo przyjemnie drażnił nos i język. Wino w kieliszku zmieniało swoje oblicze co kilka minut, dzięki czemu można było długo się nim cieszyć. Niestety finisz troszkę mnie rozczarował, był interesujący, lecz spodziewałem się, że będzie choć odrobinę dłuższy. Wino bardzo dobrze radziło sobie z serem owczym blue z Ranczo Frontiera.
A oto relacje kolegów z innych winnych blogów:
Jongleur
Winniczek
Środkowa Półka
Białe nad czerwownym
Viniculture
Nazwa: Cave de Tain Hermitage 2004
Producent: Cave de Tain
Producent: Cave de Tain

