Dzisiaj na Winny Wtorek (już 50-ty!) pijemy wina z Izraela, państwa, które przez wiele osób zupełnie nie jest kojarzone z produkcją wina, a widok izraelskiego wina spotyka się z co najmniej z zaskoczeniem. W rzeczywistości jednak w Izraelu funkcjonuje kilkuset producentów, zarówno tych przemysłowych jak i tych małych butikowych. W tamtejszych winnicach spotkamy głównie Cabernet Sauvignon, Chardonnay, Merlota i Sauvignon Blanc, chociaż ostatnio coraz bardziej popularne są również inne szczepy międzynarodowe, takie jak Riesling, Cabernet Franc, czy też Syrah. I wina z tego ostatniego szczepu próbowałem jakiś czas temu w postaci Yarden Syrah 2005 w Casa de Vinos. Wino pełne, z ogromem czerwonych i czarnych owoców, z pestką od śliwki, pieprzem i korzennością. Mimo tego bogactwa wino nie było przerysowane, a wręcz eleganckie, powoli odkrywające swoje niuanse i co chwilę przyciągające nos i usta do kieliszka. Piękne wino, choć trzeba przyznać, że do najtańszych nie należy (cena to ok. 150 zł).Wina z Izraela swego czasu w jednym ze swoich odcinków próbowali Zakorkowani:
