Gab z Do Trzech Dych zaproponował dość ciekawy temat na dzisiejszy Winny Wtorek. Mieliśmy sięgnąć po wina z osiedlowych sklepów. Ja poszedłem po wino sklepu, gdzie zwykle kupuję bułki. Do tej pory na półce z winami widziałem jedynie Carlo Rossi i Fresco, jednak gdy przyszło do kupienia tam wina okazało się, że są tam etykiety, które budzą chociaż minimalne zaufanie. Ze sklepu wyszedłem z butelczyną francuskiego Cabernet Sauvignon z 2013 roku za 17,50 polskich złotych. W nosie sporo czarnej porzeczki i ziół oraz zapach świeżo ciętej deski. W ustach dużo ostrych tanin, płaski owoc i niska kwasowość. Podsumowując za tak niską cenę nie ma tragedii, ale niestety przyjemności z picia tego wina też za wiele nie ma.

