Skończył się 2012, czas więc na krótkie podsumowanie tego co działo się na blogu:
- Opublikowałem 125 postów, z czego znakomita większość to notki degustacyjne.
- Pisałem też o wyjeździe do Toskanii i wizytach w tamtejszych winnicach .
- Byliśmy również w Rheingau, gdzie próbowaliśmy doskonałych Rieslingów.
- Wystartowaliśmy z projektem Zakorkowanych, pierwszego w Polsce niekomercyjnego videobloga o winie.
- Opisywałem co się działo na poznańskiej (choć nie tylko) scenie winnej.
- Udało się kontynuować Winne Wtorki, a na koniec za dobre sprawowanie otrzymałem wyśmienity mikołajkowy prezent.
- Degustowałem dla Casa de Vinos, Wine on line, Lidla i Makro.
- Nie udało mi się zrealizować planu stworzenia subiektywnego przewodnika po poznańskich sklepach z winem. Do tej pory opisałem trzy poznańskie sklepy. Jakoś brakło czasu i zapału. Może w 2013 będzie lepszy w tym względzie?
- Zmieniłem szatę graficzną bloga.
- Opisywałem swoje zmagania z przygotowaniami do egzaminu na WSET Advanced.
Tak było w 2012, a jak będzie w 2013? Szczerze mówiąc powoli zaczynam czuć wypalenie obecnej formy bloga. Będę zatem poszukiwał nowych sposobów blogowania. Na pewno nie będzie żadnych zmian od zaraz, ale chciałbym aby na koniec 2013 roku blog Czerwone czy białe? był bardziej atrakcyjny i mniej monotonny.
Jestem też ciekawe jak będzie się zmieniała polska scena winnego blogowania. Nie da się ukryć, że rok 2012 był rokiem pod znakiem Winicjatywy, która co kilka tygodni zaskakiwała ciekawymi pomysłami. Czy w 2013 będą kolejne zaskoczenia? Czy będzie więcej blogów wyspecjalizowanych w konkretnych tematach (tak jak to robi Blisko Tokaju)? Czy pojawią się kolejne zwariowane blogi jak na przykład ten? Czy ilość przerodzi się w jakość? Czy będziemy potrafili przekonać Polaków do odstawienia piwa i sięgnięcia po wino? Oby! Niech zatem w 2013 dzieje się jak najwięcej i jak najciekawiej! 🙂
