Z wielką przyjemnością (i dumą) prezentuję Wam dzisiaj projekt, który pochłonął kilkadziesiąt miesięcy mojego życia.
Ale zacznijmy od początku. W 2013 roku razem ze Sławkiem z bloga EnoEno zastanawialismy się, co jest największą bolączką współczesnych winamanów? Po wielu godzinach dyskusji doszliśmy do wniosku, że nasze życie byłoby dużo łatwiejsze gdybyśmy mogli spróbować wino zanim je kupimy. Niestety technologia w 2013 roku nie pozwalała nam ten problem rozwiązać. Postanowiliśmy więc wspólnie stworzyć projekt, który da możliwośc odtwarzania smaków i aromatów wina. Ba! Poszliśmy krok dalej i za cel postawiliśmy sobie możliwość przesyłania cyfrowego zapisu „obrazu” wina oraz jego zdalne odtwarzanie. W taki oto sposób powstał pomysł projektu eTasting, który dzisiaj dla Was ujawniamy.
Zobaczcie krótką prezentację jak eTasting sprawuje się w praktyce:
Jak słyszeliście w filmie na razie mamy gotową wersje Beta, ale już jesteśmy w trakcie rozmów z wielkimi graczami, aby skomercjalizować eTasting. Spotkaliśmy co prawda opór niektórych środowisk, ale nie takie problemy się pokonywało.
Jak widać Polacy nie gęsi i swoich wybalazców mają. Pomóżcie nam i podzielcie się tą wspaniałą wiadomością z innymi. Rozpocznijmy prawdziwą winną rewolucję na miarę XXI wieku!
Na zdrowie!



