Montepulciano z Sonomy

Montepulciano to drugi pod względem popularności szczep we Włoszech, ustępuje jedynie Sangiovese. Dodatkowo często mylone jest z winem Vino Nobile di Montepulciano, które nie ma nic wspólnego ze szczepem Montepulciano, a jedynie z toskańskim miastem o tej samej nazwie. Wiedziałem, że kilka włoskich szczepów zaczęło emigrować poza kraj swojego pochodzenia, słyszałem o Barberze uprawianej na obu Amerykach, o Sangiovese z Australii, Bonardzie z Argentyny i kilku innych, ale jakoś umknęło mojej uwadze, że również Montepulciano zaczęło zdobywać nowe tereny. Tym bardziej byłem zaskoczony, gdy podczas ostatniego Sylwestra do mojego kieliszka trafiło Montepulciano z doliny Dry Creek, która położona jest w Sonomie w Kalifornii. Idealna niespodzianka na zakończenie pięknego 2013 roku. 
Unti to miniaturowa rodzinna winnica, która powstała w dolinie Dry Creek w 1997 roku i która skupia się na Zinfandelu oraz na szczepach włoskich i rodańskich. Ich cała produkcja, która rocznie nie przekracza 7000 skrzynek,  zgodna jest z biodynamicznymi zaleceniami Rudolfa Steinera. Próbowane przeze mnie Montepulciano z 2009 roku było nadal żwawe i zadziorne, z trzymającą dość mocno taniną i kwasowością na dobrym poziomie. W nosie początkowo dość mocno rustykalne, później bardziej cygarowe, skórzane i ziemiste, z nieśmiałymi czarnymi owocami schowanymi z tyłu.   Naprawdę dobrze zrobione wino, tym bardziej ciekawe, że bijące na głowę sporą część nijakich Montepulciano z ich rodzimego kraju.

You Might Also Like