Zaraz po wizycie w winnicy Bison udaliśmy się do jednej z najjaśniejszych gwiazd Rheingau, do winnicy Robert Weil. Na miejscy przywitał nas Martin Daniel, sympatyczny pracownik tamtejszej sali degustacyjnej dla przyjeżdżających gości. Zaczęliśmy od Rieslingów, które powalały swoją świeżością i orzeźwieniem. Na zewnątrz było jednak deszczowo i dość chłodno, więc czym prędzej przeszliśmy do słodkich win, z których słynie Robert Weil. Wspaniałe było próbować tamtejszych win spatlese i auslese z różnych miejsc w winnicy. We wszystkich winach dominował owoc (od świeżych jabłek, cytrusów przez brzoskwinie, morele, aż po owoce suszone) podszyty nutą mineralną. Dodatkowo niektóre wina pięknie pokazywały elementy miodowe i benzynowe. No i ta kwasowość – poezja.
Warto też wspomnieć, że Robert Weil nieprzerwanie od 22 produkuje wszystkie poziomy jakościowe win niemieckich (od Kabinettów po wina lodowe i Trockenbeerenauslese).
Zebraliśmy ze sobą kilka win z 2011 roku, ale jeszcze jest za wcześnie aby je otwierać, poczekają pewnie kilka lat na odpowiednią chwilę. Tymczasem zapraszam do obejrzenia krótkiego wywiadu, który udało się nam przeprowadzić podczas wizyty:
Warto też wspomnieć, że Robert Weil nieprzerwanie od 22 produkuje wszystkie poziomy jakościowe win niemieckich (od Kabinettów po wina lodowe i Trockenbeerenauslese).
Zebraliśmy ze sobą kilka win z 2011 roku, ale jeszcze jest za wcześnie aby je otwierać, poczekają pewnie kilka lat na odpowiednią chwilę. Tymczasem zapraszam do obejrzenia krótkiego wywiadu, który udało się nam przeprowadzić podczas wizyty:
