Kto by pomyślał, że to już prawie rok minął od pierwszego Winnego Wtorku. Jak dla mnie dzięki tym wtorkowym „spotkaniom” mogłem wielu rzeczy się nauczyć oraz spróbować win, po które rzadko albo w ogóle nie sięgam. Przykładem na to może być temat obecnego Winnego Wtorku, czyli wino lodowe. Warto podkreślić, że wina lodowe wymagają specjalnych warunków do ich produkcji (m.in. odpowiedniej temperatury, jakości gron, staranności przy zbiorach) oraz niosą ze sobą sporą dawkę ryzyka dla producenta (nie każdego roku udaje się wyprodukować wino lodowe, wystarczy, że temperatury nie były wystarczająco niskie i nie pozwoliły na zamarznięcie gron), dlatego też zwykle ich cena, ale również jakość, są stosunkowo wysokie.
Moje wino lodowe na ten Winny Wtorek to to Rudolf Fauth Riesling Eiswein 2009. Wino przykuwa uwagę od razu po nalaniu do kieliszka swoim piękny ciemnozłotym kolorem. Nos jest przebogaty. Odnajdziemy tam dym z wędzarni, orzechy laskowe, miód gryczany, morele, ale również świeże zapachy akacji, agrestu i trawy cytrynowej. A wszystko to świetnie skomponowane i zachęcające do kręcenia kieliszkiem i szukania jeszcze nie odkrytych aromatów. W ustach pełne, z brzoskwiniami w syropie w głównej roli i z bardzo dobrym owocowym finiszem. Mankamenty? Jak dla mnie jeden: zbyt słaba kwasowość, przez co w ustach wino wydawało się za mdłe oraz zbyt słodkie – po jednym łyku ciężko było myśleć o kolejnym. Podsumowując, w nosie fantazja aromatów, w ustach lekko rozczarowujące, chociaż pewnie znajdą się podniebienia, które nie będą narzekały na taką dawkę słodyczy nieprzegryzionej kasowością.
Eiswen pili również: Mateusz z Krzyśkiem oraz Winniczek, który potraktował temat bardzo świątecznie. Konradowi natomiast jego eiswein średnio się podobało. Mateusz też raczej był zawiedziony.
Nazwa: Rudolf Fauth Riesling Eiswein 2009
Producent: Rudolf Fauth
Rocznik: 2009
Kraj: Niemcy
Region: Rheinhessen
Kolor wina: Białe
Smak: Słodkie
Szczep: Riesling (100%)
Cena: ok. 100 zł (za 375 ml)
Ocena: 88
Kupione w: Mine Wine

