Winny Wtorek #72: Ceste Barbaresco 2005

Jak już pisałem wcześniej, od jutra będę pisał bloga wyłącznie o maślance, dzisiaj natomiast post na pożegnanie. (Tak, to był żart na Prima Aprillis)

Mimo że dzisiaj Prima Aprilis, to temat Winnego Wtorku raczej z tych poważnych, bo czerwony Piemont to często wina eleganckie i charakterne. Właśnie tak było z Ceste Barbaresco 2005, które miałem okazję pić. Wcześniej wino to przeleżało u mnie trzy lata, była więc najwyższa pora, aby je odkorkować. Czekanie się opłacało. Po wyglądzie można było od razu powiedzieć, że nie jest to młodziak, pięknie brązowe, rdzawe przy krawędziach. Nos również dojrzały, najpierw z nutami aptecznymi, dalej wciągający w wędrówkę po jesiennym lesie: mokre liście, ziemia po deszcze, grzyby, orzechy,  klasyczne fiołki, owoc raczej wycofany. W ustach nadal mocna tanina, wiśniowa kwasowość i lekko przydymione smaki pokrywające się z nosem. Na koniec długi, również jesienny finisz. I choć dopiero co przyszła do nas wiosna, to bardzo podobała mi się ta jesienna wędrówka.

Inni Wtorkowicze pili: Winniczek pił Barberę do gnocchi, Nasz Świat Win debiutuje w Winnych Wtorkach również z Barberą, Mariusz na chwilę odpuścił temat Sauvignonów i wypił…Barberę,  Gustaw dla odmiany wypił Barberę z Nebbiolo, chyba sami możecie się domyślić co pił Winiacz, tak , była to Barbera 🙂

You Might Also Like