Stary Pagórek – tak można przetłumaczyć nazwę winnicy Poggio Antico, która była naszym pierwszym przystankiem na drodze przez Toskanię. Posiadłość kupiona została w latach osiemdziesiątych XX wieku przez bankiera Giancarlo Montefiori, który w 1987 roku przekazał kierowanie winnicą swojej córce Paoli. Do Poggio Antico jedzie się malowniczą drogą, wzdłuż której rosną wspaniałe cyprysy, a obok drogi znajdują się gaje oliwne oraz winorośla, z których później powstają wspaniałe Brunello.
Cała winnica liczy trochę ponad 80 hektarów (a cała posiadłość to ok. 200 h) i uprawiane tam są Sangiovesse Grosso oraz Cabernet Sauvignon. Oprócz tradycyjnych Brunello (jest wersja klasyczna starzona w dębie slawońskim, ale również wersja Altero starzona wyłącznie w beczkach z francuskiego dębu) i Rosso, produkuje się tutaj dwa supertoscany – Madre i Lemartine (nam szczególnie do gustu przypadło to drugie – owocowe, eleganckie, z odrobiną nut skórzanych i likierowych). Oczywiście Brunello od Poggio Antico to klasa sama w sobie (próbowaliśmy Altero z 2003 roku oraz Reserva z 2003 roku) – piękna owcowość, harmonia, wspaniała struktura, która rokuje, że za kilka lat wino będzie genialne.
Na koniec czekała nas degustacja (płatna, a cena zależała od tego, których win chcemy spróbować). Z naszej wizyty na pewno zapamiętamy dobre przyjęcie i wyśmienite wina. Butelki z Poggio Antico dostępne są w sklepach w Polsce, więc warto po nie sięgnąć jeśli będziecie szukali win z okolic Montalcino.



