Wina od Fiony

pinotgris.jpg

Fiona Turner to młoda winemakerka, która wraz z grupą pomagających jej kobiet stoi za winami Tinpot Hut. Projekt ma dopiero kilkanaście lat, ale trzeba przyznać, że już teraz ich wina robią naprawdę dobre wrażenie. Tinpot Hut samo uprawia winogrona w winnicy Turner Home w Marlborough (a dokładniej w dolinie Awatere), ale również kupuje winogrona od swoich przyjaciół z okolicy (wyjątkiem jest Syrah, które sprowadzane jest z Hawke’s Bay).

Jako pierwsze próbowałem Pinot Gris z 2014 roku. Pachniało mocno gruszką, brzoskwinią i morelą. W ustach dojrzałe czerwone jabłko, gruszka, pomarańcze, brzoskwinia (i imbir?). Średni poziom ciała, średnia kwasość, finisz również na średnim poziomie. Poprawne Pinot Gris.

Jako drugie do kieliszka trafił Grüner Veltliner z 2013 roku. Wino otrzymało sporo nagród, ale jakoś nie trafiło do końca w mój gust. Było lekkie, orzeźwiające, jednak brakowało mi w nim materii, przelatywało w ustach i nic po sobie nie zostawiało. Problemem mogła być temperatura, bo niestety wino nie było wystarczająco schłodzone. Może kilka stopni mniej pozwoliłoby my pokazać swoją bardziej mineralną stronę, które świetnie mogłaby współgrać z lekką strukturą.

gruner.jpg

Sauvignon Blanc 2014 to klasyka Marlborough. Biała i czerwona porzeczka, agrest, trawa cytrynowa, tymianek, a po chwili również brzoskwinia i morela. W ustach ostra, orzeźwiająca kwasowość, pięknie komponująca się z brzoskwiniowym i marakujowym smakiem. Finisz mocno agrestowo-trawiasto-cytrynowy z odrobiną pikantności.

chardonnay.jpg

Chardonnay 2013 w wersji lekko beczkowej to dobrze zintegrowane aromaty owoców z dębem. Sporo ciała, dojrzała morela i nektarynka, odrobina ananasa i wanilii.

pn.jpg

Pinot Noir 2014 to niedawno butelkowane wino pachnące wiśniami, śliwkami, czarną porzeczką i delikatnie ściółką leśną. Po chwili wino zmienia swój charakter i z owocowego staje się bardziej ziołowe i ziemiste. W ustach delikatne, subtelne taniny, ciało średnie, kwasowość również na średnim poziomie. Dobry, ciekawy Pinot, typowy dla chłodnego regionu.

syrah.jpg

Na koniec Syrah 2012 z Hawke’s Bay. Chyba najlepsze wino z całej degustacji. Dziwi to trochę, bo to przecież wina z winogron, nad którymi ma się kontrolę powinny być teoretycznie najlepsze. A w tym przypadku winogrona Syrah uprawiane są na innej wyspie, kilkaset kilometrów na północ, w innym klimacie, na innej glebie. Zbierane są nocą/wczesnym rankiem i w ciągu 24 godzin trafiają do Marlborough. Wino uwodzi swoją zwiewnością, aromatami śliwek, ziół, skóry, cynamonu i pieprzu. W ustach jedwabiste taniny, sporo owoców i przypraw, kwasowość średnia+ i średni+ finisz. Syrah przypominające trochę te z północnego Rodanu.

Wina Tinpot Hut w Polsce importuje Wine Avenue, a pisała o nich również Winicjatywa.

Na zdrowie!

P.S. Na koniec mała dygresja: Tinpot Hut na swojej stronie chwali się recenzjami od Raymonda Chana, tego którego jeszcze kilka dni temu niektórzy wyśmiewali, że jest nikomu nieznanym krytykiem 🙂

You Might Also Like