Browsing Category

Uncategorized

  • Przewodnik po sklepach: Mine Wine (Galeria Malta)

    Dwa pierwsze posty (Winosfera i Merloteka) z mojego subiektywnego przewodnika po poznańskich sklepach z winem przedstawiały słabe sklepy, tym razem, dla równowagi, czas na jeden z moich ulubionych poznańskich sklepów, czyli…

  • Winny Wtorek #27: Białe wina z Bordeaux

    Znów udało się nam spotkać w Poznaniu w Pika Pika w gronie kilkunastu osób i spróbować kilku butelek w ramach aktualnego temat Winnego Wtorku. Tym razem tematem, zaproponowanym przez kolegów z Winnych…

  • Podróż przez Toskanię

    Uliczka w Montalcino Do Toskanii, jednego z najważniejszych włoskich regionów, zaprowadziły nas w zeszłym tygodniu nasze urlopowe drogi. 7 dni to wbrew pozorom nie za dużo czasu, jednak udało nam się…

  • La Rasina Rosso di Montalcino 2009

    W ramach przygotowań do toskańskiej podróży w okolice Montalcino, w którą wybywamy już dzisiaj, do kieliszków trafiło Rosso di Montalcino z winnicy La Rassina, rocznik 2009. Kolor ciemnych wiśni przykuwa uwagę od…

  • Winny Wtorek #26: Pinotage w Pika Pika

    Tak jak pisałem w poniedziałek, udało nam się w Poznaniu wyjść poza rzeczywistość wirtualną i zorganizowaliśmy Winny Wtorek w Pika Pika. Założenie spotkania było proste: przynosimy butelkę (jedną na parę) zgodną…

  • Rok Winnych Wtorków

    Trochę ponad rok temu wpadł mi do głowy pomysł, aby razem z innymi winnymi blogerami tworzyć coś wspólnego. A co mogłoby być lepszego w naszym przypadku niż wspólne degustacje wina i…

  • Feudi Di San Marzano Sessantanni Primitivo Di Manduria 2008

    Piłem kiedyś młodszego brata tego wina i było bardzo dobrze, zatem po butelce Feudi Di San Marzano Sessantanni Primitivo Di Manduria 2008 spodziewałem się jeszcze lepszych wrażeń – nie zawiodłem się.  W…

  • Przewodnik po sklepach: Merloteka (ul. Rybaki)

    Tym razem odwiedziłem sklep Merloteka mieszczący się na skrzyżowaniu ulic Rybaki i Kwiatowa. Merlotekę znam nieco lepiej niż opisywaną wcześniej Winosferę, w której byłem tylko raz, bo Merlotekę odwiedzałem co najmniej…