Podsumowanie roku 2016

podsumowanie-cover

Nigdy chyba do tej pory tego nie robiłem, nie podsumowywałem w jakiś specjalny sposób poprzedniego roku. Ale jakoś od kilku tygodni chodzi za mnie ochota na pewien rachunek tego co było dobre i trochę słabsze w roku 2016. Czy to już starość? No nic, nieważne. Zapraszam Was na moje podsumowanie 2016 roku, czyli drugiego roku mieszkania w Nowej Zelandii.

Odkycie 2016 

podsumowanie-martinbotough

Bez wątpienia moim odkrycie poprzedniego roku był region Martinborough, który produkuje światowej klasy Pinot Noiry. Już w samej Nowej Zelandii nie jest tak łatwo kupić butelki od tamtejszych producentów, trzeba więc było wybrać się tam samodzielnie. Muszę przyznać, że z każdą próbowaną butelkę byłem w coraz większym zachwycie. Kulminacja nastąpiła w winnicy Devotus, których Pinoty zwaliły mnie z nóg! Życzę Wam, żebyście w 2017 odkryli Martinborough dla siebie!

Zaskoczenie 2016

Muszę przyznać, że idąc na degustację Dom Pérignon spodziewałem się lekkiego rozczarowania. Wiedziałem, że wina będą znakomite, jednak obawiałem się, że jakość nie będzie aż tak wysoka, aby usprawiedliwić cenę tych win. Całe szczęście bardzo się myliłem. Dom Pérignon zawładną moimi zmysłami i jeszcze długo po degustacji myśl o tych winach mnie nie opuszczała! Chciałbym więcej i częściej, no ale portfel nie pozwala niestety. Może kiedyś?

Rozczarowanie 2016

podsumowanie-grange

Pisałem już jakie to spore wrażenie zrobił na mnie Penfolds Grange. Kilka miesięcy później próbowałem najnowszego rocznika w bardziej przekrojowej degustacji win Penfoldsa i muszę przyznać, że byłem dość mocno zawiedziony (o samej degustacji już wkrótce). Oczywiście Grange to znakomite wino, jednak w zestawieniu z innymi, tańszymi o rząd wielkości winami, nie potrafiło uzasadnić swojej ceny i (wybujałej?) reputacji. Może za młode? Może nie ten rocznik?

Smuteczek 2016

Mój osobisty smuteczek i mała porażka zeszłego roku to Vlog, którego próbowałem rozkręcić od stycznia, ale jakoś nie spotkał się z większym odbiorem. Wiem, wiem – żeby zaistnieć na you tubie to trzeba nagrać co najmniej dziesiątki filmów i miesiącami budować swoją widownię. Mimo wszystko liczyłem, że w winnej niszy uda się znaleźć chociaż  setkę regularnych widzów. Zakładam, że wina leży głównie w nienajlepszej realizacji, ale jakoś sił brakło, aby nad tym dłużej popracować.

Najlepsze wino 2016

No i oczywiście czas na najważniejszą kategorię. Zwycięzca to Domaine Huet Le Mont Moelleux 2005. Dlaczego akurat to wino? Dlatego.

A jak wyglądałoby Wasze podsumowanie poprzedniego roku?

You Might Also Like